Square Enix oficjalnie zamknęło studio Luminous Productions — zespół, który przez lata pracował nad grą Forspoken i silnikiem Luminous Engine. Decyzja została ogłoszona w maju 2023 roku, zaledwie kilka miesięcy po premierze Forspoken. Studio nie zostało zlikwidowane całkowicie — pracownicy i zasoby wrócą do głównych struktur Square Enix. W praktyce oznacza to koniec eksperymentu z niezależnym zespołem AAA i powrót do sprawdzonego schematu: bezpieczne franczyzy ponad ryzykowne nowości.
Komunikat brzmiał korporacyjnie: „optymalizacja zasobów”, „maksymalizacja efektywności”, „integracja ze strukturami macierzystymi”. Między wierszami czytamy jedno — Forspoken nie sprzedała się wystarczająco dobrze, żeby utrzymać studio przy życiu. Gra, która miała być flagowym tytułem na PlayStation 5 i PC, trafiła na rynek 24 stycznia 2023 roku z mieszanymi recenzjami i całkowicie chłodnym odbiorem graczy.
Forspoken — kosztowna porażka
Luminous Productions powstało w 2015 roku jako wewnętrzne studio Square Enix z ambicją tworzenia nowych, oryginalnych IP z budżetami godnym Final Fantasy. Głównym projektem było Forspoken — action-RPG osadzone w fantasy, gdzie bohaterka Frey Holland zostaje przeniesiona do magicznego świata Athia. Na papierze brzmiało obiecująco: otwarty świat, dynamiczna parkour-owa rozgrywka, system magii oparty na żywiołach.
W praktyce? Gra zebrała mieszane oceny — Metacritic zatrzymał się na 68/100 dla wersji PS5. Gracze krytykowali powtarzalność questów, słaby dialog, irytującą towarzyszkę Cuff oraz fakt, że olbrzymi świat szybko robi się pusty i monotonny. Forspoken kosztowała Square Enix dziesiątki milionów dolarów, a zwrot inwestycji był znacznie poniżej oczekiwań. Choć firma nie podała oficjalnych liczb sprzedaży, raporty finansowe z 2023 roku jasno wskazywały, że tytuł nie spełnił celów komercyjnych.
Uwaga ⚠️
Square Enix słynie z nierealistycznych oczekiwań sprzedażowych — nawet Tomb Raider (2013) z 3,4 miliona kopii w miesiąc uznano za „porażkę”. Forspoken prawdopodobnie sprzedała się znacznie gorzej.
Koniec eksperymentu z nowymi IP
Zamknięcie Luminous Productions to część większego trendu w Square Enix. Firma przez ostatnie lata konsekwentnie wycofuje się z ryzykownych projektów na rzecz sprawdzonych marek. Final Fantasy, Dragon Quest, Kingdom Hearts — to fundamenty, na których budowana jest przyszłość. Nowe IP? Coraz rzadziej.
Takashi Kiryu, wiceprezes wykonawczy Square Enix, w oficjalnym komunikacie stwierdził: „Po dokładnym przeanalizowaniu wydajności i rentowności, zdecydowaliśmy się na reorganizację struktur studyjnych, aby maksymalizować nasze zasoby”. Tłumaczenie na ludzki: Forspoken nie zarobił, więc zamykamy eksperyment i wracamy do tego, co się sprzedaje.
Pracownicy Luminous Productions — około 150-200 osób — zostali przeniesieni do innych działów Square Enix. Część z nich prawdopodobnie wesprze produkcję kolejnych części Final Fantasy lub Kingdom Hearts. Silnik Luminous Engine, który studio rozwijało od lat, również pozostanie własnością Square Enix, choć jego przyszłość jest niepewna. Wcześniej wykorzystywany był w Final Fantasy XV, ale od tamtej pory firma coraz częściej korzysta z Unreal Engine.
Co to znaczy dla graczy?
Zamknięcie Luminous Productions to zły sygnał dla fanów oryginalnych gier AAA. Square Enix jasno pokazuje, że w obecnej erze — gdzie budżety sięgają setek milionów dolarów — ryzyko się nie opłaca. Bezpieczniej jest pompować pieniądze w kolejne Final Fantasy, remake’i i remastry sprawdzonych tytułów, niż stawiać na nowe marki.
Dla branży to kolejny dowód na to, że tylko największe hity przetrwają. Gry „średnie” — nawet jeśli solidne technicznie — nie mają szans w świecie, gdzie marketing kosztuje tyle samo co produkcja. Forspoken miała wszystko: budżet, technologię, markę Square Enix. Zabrakło jednego — pomysłu, który przykuwa graczy na dziesiątki godzin.
Protip ✅
Jeśli zastanawiałeś się nad zakupem Forspoken — sprawdź Game Pass lub zaczekaj na wyprzedaż. Gra nie jest zła, ale przy 300 zł za pudełko trudno ją polecić.
Kto następny?
Luminous Productions to nie jedyne studio zamknięte lub zrestrukturyzowane w ostatnich latach. Microsoft zamknął Arkane Austin i Tango Gameworks (twórców Hi-Fi Rush), Sony zlikwidowało London Studio, a Embracer Group przeprowadziło masowe zwolnienia w kilkunastu zespołach. Branża przechodzi przez kryzys — wysoka inflacja, rosnące koszty produkcji i konserwatywni gracze, którzy wolą grać w sprawdzone serie, niż ryzykować pieniądze na nowe IP.
Square Enix teraz stawia na Final Fantasy XIV (wciąż przynoszące stałe dochody z subskrypcji), Final Fantasy XVI oraz remake Final Fantasy VII. Strategia jasna: eksploatować to, co działa. Nowe IP? Może za kilka lat, jak sytuacja finansowa się ustabilizuje. A może wcale.
Luminous Productions miało szansę stać się drugim Team Ninja lub PlatinumGames — studiem tworzącym unikalne, wyraziste action-RPG. Zamiast tego zostało kolejną ofiarą gry o wielkie budżety, gdzie jeden niewypał = koniec marzeń. Forspoken odchodzi do historii jako przestroga: w AAA nie ma miejsca na przeciętność.



