🔥 5 promocji w KinetyceGemini Pro 170 zł -91%Adobe CC 169 zł -84%Brain.fm 109 zł -70%i 2 więcej do 13.09 Zobacz →
Skip to content
Sprzęt

Sony odwraca kurs: single-player wraca na wyłączność PlayStation, PC znika z równania

Hideaki Nishino zapewnia, że decyzje zapadają case by case. Jason Schreier twierdzi, że to dyplomatyczne mglenie – i podaje konkretne słowa Hermena Hulsta z zamkniętego spotkania. Kto ma rację?

3 min czytania
Sony odwraca kurs: single-player wraca na wyłączność PlayStation, PC znika z równania

PlayStation znów staje przed decyzją, która dzieli fanów na dwa obozy - tym razem stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Hideaki Nishino, CEO Sony Interactive Entertainment, w wywiadzie dla Famitsu stwierdził, że o PC-portach będą decydować „charakterystyka gry” i platforma, która „maksymalizuje” wrażenia. Brzmi to jak standardowa korporacyjna mgła - ale według dziennikarza Bloomberga, Jasona Schreiera, prawda jest znacznie bardziej brutalna.

„Nie ma tu żadnej dwuznaczności”

Schreier, wypowiadając się na forum ResetEra, przekazał informacje od dwóch źródeł obecnych na zamkniętym spotkaniu pracowniczym sprzed kilku tygodni. Hermen Hulst, prezes Sony Interactive Entertainment, miał wprost powiedzieć, że single-playerowe narracyjne gry pozostaną na wyłączność PlayStation. Powód? Porty na PC nie zarabiają wystarczająco dużo, by usprawiedliwić wysiłek, a Sony chce „trzymać swoje IP blisko własnej platformy”.

„Nie będą tego ogłaszać publicznie, ale w ich strategii nie ma żadnej dwuznaczności. Potwierdziłem to u dwóch osób, które słyszały to na własne uszy.” - Jason Schreier na ResetEra

To całkowicie odwraca dotychczasowy kurs. Przez ostatnie lata Sony konsekwentnie wypuszczało swoje flagowe single-playery na PC: Horizon Zero Dawn, God of War, The Last of Us Part I - każdy trafiał na pecety z kilkuletnim opóźnieniem. Wyglądało to jak stały element strategii. Teraz okazuje się, że wewnętrznie uznano to za błąd.

Multiplayer inaczej, singleplayer inaczej

Nishino w oficjalnej wypowiedzi starał się zachować furtkę: „gry live-service trafią na PC, bo potrzebują dużej bazy graczy”. Schreier potwierdza, że to faktycznie obowiązuje - multiplayerowe produkcje mają działać wszędzie. Ale single-player to już prywatny teren PlayStation. Różnica między oficjalną narracją a wewnętrznym przekazem jest więc gigantyczna: publicznie Sony mówi „case by case”, a za zamkniętymi drzwiami pada twarda deklaracja wyłączności.

To stawia też pytanie o przyszłość gier takich jak Ghost of Tsushima czy Marvel’s Spider-Man 2 - które na PC już są lub mają trafić. Czy to ostatnie takie porty? Według przecieków - tak.

Dla kogo to dobra wiadomość?

Posiadacze PlayStation mogą odetchnąć: exclusivy wracają do łask, a uzasadnienie „nie opłaca się” oznacza, że Sony nie będzie szukać pretekstu do wypuszczania gier na konkurencyjne platformy. Z drugiej strony - gracze PC, którzy przyzwyczaili się do kilkuletniego opóźnienia i i tak czekali, nagle tracą nadzieję na oficjalne porty flagowych tytułów.

I to jest największy paradoks tej decyzji: im więcej gier Sony wypuściło na PC, tym bardziej przekonało się, że to się nie kalkuluje. Nie chodzi o to, że porty były złe - chodzi o to, że nie zarabiały tyle, by Sony uznało je za warte ryzyka rozwodnienia marki.

Na razie nie ma oficjalnego komunikatu potwierdzającego słowa Schreiera. Sony milczy, Nishino dyplomatycznie zostawia furtkę. Jeśli jednak informacje z town hallu są prawdziwe, przed nami ostatnie miesiące, w których na pecety trafiają single-playerowe perełki z niebieskim logo.

Redakcja RIPLEJ

AUTHOR