Snap wyprzedził gigantów. Okulary Specs za 10 000 zł już jesienią, ale pytanie brzmi - po co?
Snap (ten od Snapchata) pokazał Specs – okulary AR z elektroniką w oprawkach, które nie potrzebują zewnętrznego modułu. Cena? Prawie 10 000 zł. Premiera tylko w trzech krajach. Imponujące? Bez dwóch zdań. Ale czy ktokolwiek to kupi?
Snap, firma kojarzona głównie ze znikającymi zdjęciami, właśnie ogłosiła okulary rozszerzonej rzeczywistości, które technologicznie zostawiają w tyle Meta, Google i Apple. Model Specs to pierwsze na świecie okulary AR z całą elektroniką zamkniętą w oprawkach - żadnych kabli, żadnych zewnętrznych modułów. Tylko cena zwala z nóg: 2295 euro, czyli niemal 10 000 zł. Zastanawiamy się, czy to faktycznie przełom, czy raczej bardzo drogi eksperyment.
Czym są Snap Specs?
Prezentacja odbyła się na targach Augmented World Expo 2026. Snap wyprzedził konkurencję, pokazując urządzenie, które ma szansę działać poza domem i biurem. W przeciwieństwie do okularów Xreal Aura, Specs nie potrzebują zewnętrznego modułu obliczeniowego - wszystko siedzi w oprawkach. Producent zastosował dwa kolorowe wyświetlacze o 51-stopniowym polu widzenia, soczewki elektrochromowe dostosowujące przyciemnienie do warunków oświetleniowych i możliwość montażu szkieł korekcyjnych.
Do tego dochodzi mapowanie otoczenia i precyzyjne nakładanie wirtualnych obiektów. Bateria w trybie AR wytrzymuje 4 godziny, a etui z powerbankiem przedłuża ten czas do 20 godzin. Dostępne będą dwa rozmiary: 47 mm (132 g) i 52 mm (137 g).
Zastosowania, które brzmią znajomo
Snap wymienia trzy główne obszary użycia: interaktywna nawigacja (bez wyciągania telefonu), asystent AI rozumiejący otoczenie oraz gry AR. To wszystko znamy z konceptów rywali - różnica: Specs trafiają na rynek, nie tylko do laboratoriów.
„W 2025 roku miałem okazję zobaczyć na żywo działający prototyp okularów Snapa. Do dziś uważam, że jest to jeden z najbardziej imponujących kawałków technologii, z jakim kiedykolwiek się spotkałem” - komentuje Miron Nurski z serwisu Benchmark.pl.
I tu pojawia się sedno: technologia robi wrażenie, ale czy ktokolwiek zapłaci 10 000 zł za okulary, które w praktyce mają być „towarzyszem na co dzień”? Snap zdaje się nie mieć złudzeń - jesienna premiera ogranicza się na razie do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji. Polski na liście nie ma.
Cena, która dzieli
- 2295 euro - cena detaliczna, czyli równowartość około 9770 zł.
- Premiera wyłącznie w trzech krajach.
- Waga 132-137 g w zależności od rozmiaru oprawek.
- Do 4 godzin pracy na baterii w trybie AR.
Dla porównania: konkurencyjne projekty Mety i Apple wciąż tkwią w fazie prototypów i doniesień o opóźnieniach. Snap faktycznie wyprzedził rywali. Pytanie tylko, czy rynek konsumencki jest gotowy na taką cenę i tak ograniczoną dostępność.
Specs to prawdopodobnie najbardziej zaawansowane okulary AR na świecie. I najdroższe. Jeśli Snap chce przekonać do siebie nie tylko entuzjastów, będzie musiał udowodnić, że 10 000 zł to nie tylko cena za technologiczną ciekawostkę, ale realne narzędzie codziennego użytku. Obecnie stawka jest prosta: albo Specs otworzą nowy rynek, albo staną się eksponatem w muzeum gadżetów, które wyprzedziły swoją cenę.


