PlayStation 6 postawi na AI, bo komponenty są za drogie. Sony celuje w 4K przy 120 fps z upscalingu
Sony ma problem: podzespoły drożeją, a gracze nie zapłacą za PS6 1000 dolarów. Zamiast potężnego sprzętu Japończycy stawiają na upscaling PSSR i generowanie klatek. Czy to wystarczy, by konsola wyglądała jak ta z wyższej półki?
PlayStation 6 może nie być potworem mocy, za to ma mieć potwornie sprytne oprogramowanie. Sony staje przed trudnym wyborem: podzespoły drożeją, negocjacje z producentami pamięci RAM są coraz trudniejsze, a bariera 1000 dolarów za konsolę wydaje się nie do przeskoczenia. Rozwiązanie? AI, upscaling i generowanie klatek. Pytanie tylko, czy gracze kupią konsolę, która osiągi zawdzięcza algorytmom, a nie krzemowi.
Droga pamięć i drogi krzem. Sony szuka oszczędności
Jak podaje serwis GRYOnline.pl, w najnowszym odcinku podcastu Broken Silicon insider Tom z kanału Moore’s Law is Dead ujawnił, że Sony rygorystycznie pilnuje budżetu PS6. Relacje inżynierów Valve wskazują, że producenci RAM-u narzucają warunki zakupu, nie pozwalając na negocjacje. Steam Machine udowodniło, że dziś złożenie nawet średniej klasy sprzętu kosztuje majątek.
Dlatego japoński gigant postawił na PSSR - własną technologię upscalingu, która była już chwalona i plasowała się tuż za DLSS-em NVIDII, wyprzedzając FSR od AMD. Do tego dojdzie generowanie klatek, a całość ma być wspomagana przez asystenta głosowego AI. Na te procesy ma zostać wydzielonych kilka gigabajtów pamięci RAM. Sony liczy, że to wystarczy, by konsola sprawiała wrażenie premium przy znacznie niższej cenie.
Czy AI uratuje PS6 przed ceną 1000 dolarów?
Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe dla Sony będzie nieprzekroczenie psychologicznej granicy 1000 dolarów. Razem z Microsoftem japońska firma jest zdeterminowana, by szukać alternatyw dla potężnego, drogiego sprzętu. Upscaling PSSR ma pomóc w osiągnięciu rozdzielczości 4K, a generowanie klatek teoretycznie pozwoli na 120 fps. Innymi słowy: konsola będzie „udawać” wysoką wydajność, zamiast mieć ją w specyfikacji.
Nie jest to jednak rewolucja. Sony już w PlayStation 5 Pro udowodniło, że PSSR działa. Jeśli uda się dopracować generowanie klatek na podobnym poziomie, gracze mogą otrzymać spójne wrażenie wizualne bez konieczności windowania ceny. Z drugiej strony - każdy, kto testował upscaling i interpolację na słabszym sprzęcie wie, że algorytmy potrafią wprowadzać opóźnienia i artefakty. To będzie kluczowe wyzwanie dla Sony.
To oprogramowanie będzie w dużym stopniu odpowiedzialne za generowanie obrazu w rozdzielczości 4K, a generowanie klatek w teorii pomoże osiągnąć do 120 fps-ów.
Konsola przyszłości czy kompromis?
Decyzja Sony ma sens ekonomiczny. W erze rosnących cen półprzewodników i komponentów inwestowanie w software zamiast w monstrualne GPU wydaje się rozsądne. Jednak gracze, którzy pamiętają czasy, gdy konsola na starcie była bestią mocy, mogą czuć niedosyt. PlayStation 6 ma być sprytna - pytanie, czy to wystarczy, by na ekranie nie pojawiały się duchy, rozmycia i inne efekty upscalingu przy dynamicznych scenach.
Bez względu na wszystko, Sony idzie w ślady NVIDII i AMD: AI wkracza do konsol na dobre. Tyle że w przypadku peceta możesz dokupić lepszą kartę graficzną. W przypadku PS6 kupujesz zestaw na najbliższe lata i musisz ufać, że algorytmy dotrzymają kroku nowym grom. To ryzykowna strategia, ale przy budżecie poniżej 1000 dolarów - chyba jedyna możliwa.


