Skip to content
Premiery

Phasmophobia przekłada 1.0 na 2027 rok

Kinetic Games odsuwa pełną premierę Phasmophobii o kolejny rok, tłumacząc to priorytetem jakości nad tempem.

3 min czytania
Phasmophobia przekłada 1.0 na 2027 rok

Kinetic Games potwierdziło, że pełna wersja 1.0 Phasmophobii nie ukaże się w 2026 roku, lecz w 2027 – studio przesunęło datę w nowej mapie drogowej, jak donosi Eurogamer. Przy okazji rozpisano, co czeka łowców duchów wcześniej: przebudowana mapa Willow Street ma trafić do gry do końca lipca, a wraz z nią studio zapowiada „dwie duże aktualizacje jakości życia”.

Decyzję twórcy uzasadniają hasłem, które w branży zwykle oznacza opóźnienie: stawiają na „jakość ponad tempo”. To zgrabna fraza, ale w przypadku Phasmophobii ma realne pokrycie w historii projektu.

Sześć lat we wczesnym dostępie

Trzeba pamiętać, w jakiej sytuacji znajduje się ta gra. Phasmophobia zadebiutowała we wczesnym dostępie na Steamie we wrześniu 2020 roku i niemal natychmiast eksplodowała popularnością – kooperacyjny horror o polowaniu na duchy z użyciem mikrofonu i sprzętu paranormalnego stał się jednym z fenomenów pandemicznego streamingu. Mimo to do dziś, po ponad pięciu latach, gra formalnie pozostaje produkcją niedokończoną.

To sytuacja, w której wczesny dostęp przestał być etapem, a stał się stanem trwałym. Kinetic Games regularnie dosypywało zawartość – nowe mapy, sprzęt, gruntowne przebudowy systemów – ale moment postawienia oficjalnej kropki nad „i” wciąż się oddala. Przesunięcie 1.0 na 2027 oznacza, że pełna premiera nadejdzie najwcześniej w siódmym roku życia gry.

Co dostaną gracze w międzyczasie

Mapa drogowa nie jest pusta i to akurat istotne – studio nie każe czekać w próżni. Najbliższym punktem jest odświeżona Willow Street zapowiedziana do końca lipca, czyli przebudowa jednej z lokacji, a nie zupełnie nowa zawartość. Do tego dochodzą wspomniane dwie większe aktualizacje poprawiające komfort rozgrywki.

To strategia, którą Kinetic stosuje od lat: zamiast jednego wielkiego skoku do wersji finalnej, gra dojrzewa małymi, regularnymi krokami. Problem w tym, że przy takim modelu numer „1.0” przestaje cokolwiek znaczyć dla gracza, który i tak gra w pełni działający, sprzedany miliony razy tytuł.

„Prioritises quality over speed” – Kinetic Games o decyzji przesunięcia 1.0

Dlaczego data 1.0 wciąż ma znaczenie

Można wzruszyć ramionami: skoro gra od dawna jest grywalna i lubiana, czy numer wersji to nie tylko formalność? Niezupełnie. Etykieta „early access” wciąż odstrasza część odbiorców, którzy traktują ją jako sygnał ostrzegawczy – produkt niegotowy, potencjalnie porzucony. Dla małego studia wyjście z wczesnego dostępu to moment, w którym gra przestaje być projektem w toku, a staje się skończonym dziełem, na które można patrzeć bez gwiazdki.

Kolejne przesunięcie pokazuje też, jak trudno małym zespołom domknąć produkcję sukcesu, który ich przerósł. Phasmophobia powstała jako projekt jednoosobowy – Kinetic Games rozrosło się dopiero pod naporem własnej popularności. Im większa gra, im wyższe oczekiwania społeczności, tym trudniej ogłosić, że to już koniec prac.

Phasmophobia jest dowodem, że dla części gier wczesny dostęp przestał być przystankiem, a zaczął być adresem zameldowania.

Pytanie nie brzmi już, czy 1.0 nadejdzie w 2027 roku, tylko czy ten numer kogokolwiek jeszcze obchodzi.

Kuba Replay

AUTHOR