Skip to content
Branża

Marvel Tokon zablokowany w 132 krajach przez PSN

Bijatyka od twórców Guilty Gear jest niedostępna w 132 krajach z powodu wymogu logowania do PSN, choć jej strona na Steam wciąż tam działa.

3 min czytania
Marvel Tokon zablokowany w 132 krajach przez PSN

Marvel Tokon: Fighting Souls, bijatyka firmowana przez Sony i tworzona przez studio Arc System Works, została zablokowana w 132 krajach – jak podaje Eurogamer, powodem jest kontrowersyjny wymóg powiązania konta PlayStation Network. Gra nie dotarła jeszcze na sklepowe półki, a już zdążyła powiększyć listę tytułów, które Sony samo pozbawia części rynku.

Ten sam błąd, kolejny raz

Mechanizm jest prosty i dobrze znany. Sony wymaga logowania do PSN w grach wydawanych na PC, a że usługa PSN oficjalnie działa tylko w wybranych regionach, tytuły z tym wymogiem znikają ze sklepów wszędzie tam, gdzie założenie konta jest niemożliwe. Efekt: gracze w 132 krajach nie mogą kupić Marvel Tokon na platformie Steam.

To nie jest pierwszy raz. Głośny precedens ustawił Helldivers 2 w 2024 roku, gdy wsteczne wprowadzenie obowiązku logowania do PSN wywołało falę negatywnych recenzji i ostatecznie zmusiło Sony do wycofania się z decyzji dla tej konkretnej gry. Od tamtej pory schemat powtarzał się przy kolejnych premierach PC, a lista zablokowanych regionów stała się dla wydawcy czymś w rodzaju stałego kosztu prowadzenia interesów.

Absurd w szczegółach

Najciekawszy – i najbardziej niezręczny – jest szczegół, na który zwraca uwagę Eurogamer. Choć gra jest zablokowana w 132 krajach, jej strona na Steam wciąż pozostaje widoczna dla graczy z tych właśnie regionów. Można obejrzeć zwiastuny, przeczytać opis, dodać tytuł do listy życzeń – tylko nie da się go kupić.

To drobiazg, ale obnaża logikę całego systemu. Blokada nie chroni przed niczym konkretnym; jest administracyjnym artefaktem wynikającym z tego, że infrastruktura PSN nie nadąża za ambicjami Sony na rynku PC. Gracz dostaje pełną informację o produkcie, którego mu odmówiono, i jednocześnie jasny komunikat, że przeszkodą nie jest technologia, lecz decyzja korporacyjna.

Wymóg logowania do PSN zamienia premiery na PC w loterię geograficzną, w której o dostępie decyduje nie portfel gracza, lecz mapa usług Sony.

Dlaczego to ma znaczenie

Marvel Tokon to nie byle projekt. Za produkcją stoi Arc System Works, studio odpowiedzialne za serie Guilty Gear i Dragon Ball FighterZ, uznawane w środowisku bijatyk za jedno z najbardziej cenionych. Gra korzysta z licencji Marvela, a więc adresowana jest do publiczności znacznie szerszej niż wyłącznie miłośnicy gatunku. Blokada uderza dokładnie w te rynki, na których gry sieciowe i bijatyki mogłyby budować nową, lokalną scenę graczy.

Problem jest tym poważniejszy, że dotyczy tytułu z komponentem sieciowym. W bijatyce liczy się liczebność społeczności – im więcej aktywnych graczy w danym regionie, tym krótsze czasy oczekiwania na mecz i lepsze dobieranie przeciwników. Odcinając 132 kraje, Sony nie tylko rezygnuje ze sprzedaży, ale też osłabia fundament, na którym gra sieciowa stoi lub upada.

Za każdym razem, gdy Sony forsuje wymóg PSN na PC, płaci za to nie tylko rachunkiem wizerunkowym, ale też realnie mniejszą bazą graczy.

Firma zdaje się traktować te straty jako akceptowalny koszt utrzymania spójnego ekosystemu kont. Z perspektywy gracza w jednym ze 132 zablokowanych krajów wygląda to inaczej: to gra, którą widzi, o której wie wszystko, i której nie może kupić z powodu, na który nie ma żadnego wpływu.

Widoczna strona na Steam bez przycisku zakupu to najlepszy możliwy symbol tego, jak Sony podchodzi dziś do rynku PC – z otwartą witryną i zamkniętymi drzwiami.

Kuba Replay

AUTHOR