Skip to content
Sprzęt

Linux 7.2 wreszcie ogarnia NTFS. Windowsowe symlinki działają, a kernel przestaje sypać błędami

Nowy sterownik NTFS w Linuksie 7.2 to nie tylko łatki bezpieczeństwa. Wreszcie obsługuje natywne dowiązania symboliczne Windowsa, co dla graczy i użytkowników dual-boot zmienia sporo w codziennej pracy.

3 min czytania
Linux 7.2 wreszcie ogarnia NTFS. Windowsowe symlinki działają, a kernel przestaje sypać błędami

Kto z was choć raz próbował odczytać partycję NTFS z Windowsa na Linuksie, wie, że to często loteria - działa, ale byle coś się nie rozsypało. Linux 7.2 ma to zmienić. Nowy sterownik NTFS, który zadebiutował w wersji 7.1, doczekał się solidnego hartowania i wreszcie obsługuje natywne dowiązania symboliczne Windowsa. Dla graczy i użytkowników dual-boot to konkretna zmiana na lepsze.

Co nowego w sterowniku NTFS w Linuksie 7.2?

Według Phoronix, główną nowością jest obsługa natywnych dowiązań symbolicznych Windowsa - czyli tych na poziomie systemu plików, a nie zwykłych plików .lnk. Sterownik radzi sobie z dowiązaniami względnymi, absolutnymi oraz junction points. Co ważne, można kontrolować ich tworzenie i tłumaczenie ścieżek przez opcje montowania. Domyślnie zachowanie pozostaje zgodne z WSL, więc nikt nie musi się bać, że nagle coś przestanie działać.

To nie wszystko. Deweloperzy mocno poprawili odporność na uszkodzone metadane. Lista zmian obejmuje ostrzejszą walidację atrybutów, list indeksów, wpisów EA, par mapowania i obszarów restartu $LogFile. Naprawiono też kilka problemów z dostępem poza zakres, przepełnieniami liczb całkowitych i niespójnymi danymi. Krótko: sterownik ma być stabilniejszy i bezpieczniejszy.

Dlaczego to ma znaczenie dla graczy i użytkowników PC?

Dla kogoś, kto trzyma gry na partycji NTFS (bo Windows, bo Steam, bo starsze tytuły), każda poprawka stabilności to mniej ryzyka utraty postępów czy konieczności naprawy bibliotek. Wcześniejsze wersje sterownika potrafiły generować błędy przy zapisie dużych plików lub przy próbie dostępu do plików z długimi ścieżkami. Teraz, po serii poprawek, ryzyko spada.

Dodatkowo, obsługa natywnych dowiązań symbolicznych ułatwia zarządzanie bibliotekami gier, które często korzystają z linków do plików konfiguracyjnych czy assetów. Wreszcie można bez obaw przenosić foldery między systemami, nie martwiąc się, że coś się urwie.

Lista konkretnych poprawek w NTFS driverze

  • Lepsze zabezpieczenie przed uszkodzonymi metadanymi - walidacja atrybutów, list indeksów, EA, par mapowania i obszarów restartu.
  • Naprawa deadlocka przy zapisie obejmującego rekordy MFT.
  • Usunięcie wycieków pamięci w ścieżkach błędów fill_super() i w cache’u nazw.
  • Poprawa obsługi etykiet woluminów i ich synchronizacji.
  • Wsparcie dla natywnych dowiązań symbolicznych Windowsa - względnych, absolutnych i junction points.
  • Usunięcie nieobsługiwanego kodu quot - mniej zbędnych bajtów w kernelu.

Co to oznacza w praktyce?

Jeśli korzystasz z dual-boota i trzymasz gry na partycji NTFS, możesz spodziewać się mniej błędów przy odczycie i zapisie. Nie będzie już przypadkowych crashy przy próbie uruchomienia gry z poziomu Linuksa, gdy plik konfiguracyjny nagle okaże się niedostępny. Dla zapalonych graczy, którzy testują tytuły na Steam Play, to krok w stronę pełnej kompatybilności.

Pytanie tylko, kiedy te zmiany trafią do stabilnych wydań dystrybucji. Na razie Linux 7.2 jest w fazie rc, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, finalna wersja powinna pojawić się jeszcze w tym roku. Wtedy każdy, kto zaktualizuje jądro, od razu odczuje różnicę.

Windowsowe symlinki w Linuksie - brzmi jak oksymoron, ale działa.

Ada Krzem

AUTHOR

Pisze o PC, podzespołach, sterownikach i sprzęcie bez benchmarkowej mgły.