Kanał na YouTube za 3 mln subskrybentów przepustką do kina. Jak Kane Pixels podbił Hollywood horrorem
Kane Parsons, znany jako Kane Pixels, w wieku 19 lat trafił do kina z filmem Backrooms. Jego kariera to dowód, że horrory na YouTube mogą być przepustką do Hollywood. Oto jak wygląda ta droga.
Dziś do polskich kin wchodzi „Backrooms. Bez wyjścia” - film, który powstał jako krótki eksperyment w Blenderze autorstwa 14-letniego youtubera. Kane Parsons, znany w sieci jako Kane Pixels, w wieku 19 lat został najmłodszym reżyserem w historii studia A24. Jego przypadek nie jest odosobniony - horrory okazują się najprostszą drogą z YouTube’a do Hollywood.
Kanał z Blenderem i miliony wyświetleń
Parsons pierwszy film opublikował jako 12-latek, ale przełom nastąpił w 2022 roku, gdy wrzucił na swój kanał „The Backrooms (Found Footage)”. Stworzona w całości w Blenderze krótkometrażówka rozrosła się w serię 22 filmów łączących materiał live-action z animacją. Dziś jego kanał (KANEpixels) ma 3,09 mln subskrybentów i ponad 340 mln wyświetleń. Co ciekawe, gotowego filmu producenci - James Wan i Osgood Perkins - dostrzegli talent Parsonsa i pomogli mu przenieść wizję na duży ekran. Recenzje „Backrooms. Bez wyjścia” są bardzo pozytywne, a krytycy podkreślają duszną atmosferę i wyczucie młodego reżysera.
Horror jako trampolina
Dlaczego akurat ten gatunek? Horrory nie potrzebują wielomilionowych budżetów, a umiejętność budowania napięcia youtuberzy trenują na co dzień, przykuwając uwagę widza. Kane Parsons nie jest jedynym przykładem. Źródło serwis gamingowy wymienia też:
- David F. Sandberg - twórca „Lights Out”, który z 3-minutowego filmu na YouTube trafił do reżyserii pełnometrażowego horroru.
- Danny i Michael Philippou - założyciele kanału RackaRacka, którzy stworzyli głośne „Talk to Me” i jego kontynuację „Oddają ją”.
- Chris Stuckmann - reżyser „Miasteczka Shelby Oaks”.
Wszyscy oni zaczynali od publikowania treści w sieci, a dziś podpisują kontrakty z największymi studiami. Backrooms to najświeższy, spektakularny przykład tego trendu.
Streaming i nowa kultura oglądania
Zjawisko to ma też drugą stronę. Widzowie przyzwyczajeni do streamów i filmów na YouTube chętniej sięgają po produkcje twórców, których znają i lubią. To zmienia podejście dystrybutorów - coraz częściej patrzą na popularność w sieci jako wskaźnik potencjalnego sukcesu kinowego. Dla młodych reżyserów oznacza to, że sukces na YouTube bywa przepustką do wielkiego ekranu, zwłaszcza w gatunku horroru, który od lat przyciąga rzesze fanów zarówno w kinie, jak i w streamingu.
Kariera Kane’a Parsonsa pokazuje, że granica między internetowym twórcą a hollywoodzkim filmowcem jeszcze nigdy nie była tak cienka. Wystarczy pomysł, Blender i odrobina cierpliwości, by za kilka lat zobaczyć swoją nazwę na afiszu multipleksu.


