IO Interactive zamyka Stambuł. Xbox wycofał się z RPG
Studio od Hitmana zamyka biuro w Stambule po tym, jak Microsoft porzucił finansowanie Project Fantasy, ale odzyskuje przy tym prawa do własnego IP.
IO Interactive, twórcy serii Hitman i nadchodzącego 007: First Light, potwierdzili zamknięcie biura w Stambule i związane z tym zwolnienia. Jak podaje GameSpot, cięcia były – słowami samego studia – „konieczne”, by firma utrzymała się na powierzchni w przyszłości. Bezpośrednim powodem jest decyzja Xboxa o wycofaniu się z finansowania Project Fantasy, tajemniczego RPG, nad którym duński deweloper pracuje od kilku lat.
Odzyskane IP, utracone plecy
Jest w tym paradoks. Wraz z wyjściem Microsoftu IO Interactive – jak samo przyznaje – „odzyskało pełną własność projektu i naszego IP” związanego z Project Fantasy. Studio zapowiedziało, że sfinansuje grę samodzielnie. Brzmi jak niezależność, ale ma cenę. Żeby ją udźwignąć, IO musiało ograniczyć aktywność na innych frontach: „projekty zewnętrzne i potencjalne” inicjatywy, jak ujęto w komunikacie.
To rachunek, który zna każde studio uwikłane w cudze pieniądze. Wydawca daje kapitał i osłonę, ale w zamian trzyma dłoń na kranie. Kiedy Microsoft ten kran zakręca – a robi to teraz seryjnie – deweloper zostaje z projektem, prawami i luką w budżecie do zasypania. Odzyskanie IP jest realnym atutem tylko wtedy, gdy jest czym je sfinansować.
Kolejna ofiara resetu
Zamknięcie Stambułu wpisuje się w szerszą falę. Microsoft ogłosił w tym tygodniu redukcję 3200 etatów w dziale gier, wyjście z części studiów i inne cięcia mające „zresetować” biznes. IO Interactive nie jest własnością Microsoftu – to niezależny duński deweloper – ale finansowa zależność od jednego partnera okazała się wystarczająca, by decyzje z Redmond odbiły się na ludziach w Turcji.
Warto pamiętać, kim jest IO. Studio przez lata pracowało jako wydawca własnych gier, zbudowało silnik Glacier i markę Hitman, a teraz odpowiada za grę o Jamesie Bondzie, 007: First Light. To nie jest debiutant szukający ratunku – to doświadczony zespół, który stawiał na dywersyfikację i właśnie musi za nią zapłacić.
Project Fantasy miał być krokiem poza skradankę – dużym RPG, świeżym kierunkiem. Teraz IO poniesie jego ciężar w pojedynkę, licząc, że własne IP jest warte utraconego biura.
Xbox porządkuje własny bilans, a koszty spływają na tych, których nawet nie zatrudnia.


