Skip to content
Analityka

Hades II – powrót do Podziemi nigdy nie był słodszy

7 min read

Supergiant Games udowadnia, że sequel roguelike’a może być lepszy od oryginału, nawet jeśli ten był arcydziełem.

Stworzenie kontynuacji Hadesa wydawało się zadaniem niemożliwym. Oryginał z 2020 roku nie tylko zdefiniował na nowo gatunek roguelike, ale zdobył uznanie graczy, którzy zazwyczaj unikają tego typu produkcji jak ognia. Połączenie precyzyjnego systemu walki z głęboko ludzką narracją i absolutnie uzależniającą pętlą rozgrywki sprawiło, że Hades stał się grą roku dla milionów. Jak zrobić sequel ideału? Odpowiedź Supergiant: nie próbuj powtarzać. Ewoluuj.

Nowa bohaterka, nowe Podziemia

Zamiast kontynuować historię Zagreusa, Hades II przenosi nas do innego pokolenia. Wcielamy się w Melinoë, młodszą siostrę Zagreusa, której istnienie w pierwszej części było jedynie sugerowane (jeśli ktoś uważnie śledził mitologię i końcówkę gry). Podczas gdy Zagreus próbował uciec z Podziemi, Melinoë ma odwrotny cel – musi zejść głębiej, do Tartaru, by stawić czoła nowemu zagrożeniu: Chronosowi. Tytan Czasu wyrwał się z więzienia i zagraża całemu kosmosowi.

To fundamentalna zmiana perspektywy. Zagreus był impulsywny i pełen życia, a jego eskapizm był formą buntu. Melinoë jest skupiona, trenowana od dziecka przez Hekate do jednego celu, wręcz żołnierska w swojej determinacji. Ta różnica charakterów odbija się w każdym aspekcie gry – od stylu walki po interakcje z bogami.

Walka 2.0 – wszystko to, co dobre, tylko lepiej

Mechanika pozostaje zakorzeniona w tym, co działało w oryginale: szybka, responsywna walka w rzucie izometrycznym, gdzie wyczucie czasu i pozycjonowanie są równie ważne jak dobór umiejętności (build). Supergiant wprowadziło jednak wystarczająco dużo zmian, byśmy nie czuli się, jakbyśmy dostali odgrzewany kotlet.

Melinoë ma dostęp do sześciu różnych broni (w porównaniu do pięciu u Zagreusa), z których każda posiada radykalnie inny zestaw ruchów. Kostur Czarownicy (Witch’s Staff) pozwala na ataki dystansowe i kontrolę tłumu. Siostrzane Ostrza to szybkość walki dwiema broniami w stylu miecza Zagreusa, ale z dodatkową mobilnością. Pochodnia oferuje mechanikę obrażeń rozłożonych w czasie (DoT). Każda broń ma swoją osobowość i optymalne strategie.

Powraca system Darów (Boons) od bogów olimpijskich, ale z urozmaiceniem: teraz możesz aktywnie łączyć je w czasie rzeczywistym. Otrzymałeś dar Zeusa (obrażenia od piorunów) i Posejdona (odrzucenie)? Możesz celowo aranżować sytuacje, w których przeciwnicy są wpychani w kałuże wody, a następnie rażeni prądem. Wymaga to większych umiejętności i świadomości pola walki, ale nagrody są ogromne. Dodano też system Uroków (Hex) – potężnych magicznych zdolności o długim czasie odnowienia, które mogą zmienić przebieg starcia. Jeden z nich zatrzymuje czas, inny przyzywa armię cieni. To warstwa taktyczna, której brakowało w „jedynce”.

Struktura świata – nie tylko korytarze

Największa zmiana strukturalna: Hades II nie ogranicza się tylko do liniowych podejść (runów) przez kolejne poziomy Podziemi. Melinoë posiada hub – Rozdroża (Crossroads), magiczne miejsce między światami, działające jako baza operacyjna. Tutaj możesz zbierać surowce, rozmawiać z NPC-ami i odblokowywać trwałe ulepszenia (w stylu Lustra Nocy Zagreusa, ale znacznie bardziej rozbudowane).

Co więcej, gra wprowadza Powierzchnię – możesz uciec NIE na Olimp, ale na powierzchnię ziemi, gdzie czeka oddzielna mapa, inni przeciwnicy i nowi bossowie. To praktycznie druga gra w jednej. Niektóre zadania wymagają przełączania się między wyprawami do Podziemi a tymi na Powierzchnię, co dodaje element decyzyjny: gdzie zbieranie zasobów będzie w danej chwili najbardziej efektywne? Pomieszczenia są większe, o bardziej zróżnicowanym układzie. Jest więcej zagrożeń środowiskowych – lawy, trucizny, kolców – które można wykorzystać przeciwko wrogom. Projekt poziomów wydaje się mniej powtarzalny niż w części pierwszej, choć w gatunku roguelike pewna cykliczność jest nieunikniona.

Narracja – rodzinny dramat na skalę kosmosu

Jeśli Hades był o dysfunkcyjnej rodzinie i próbie znalezienia swojego miejsca, Hades II jest o obowiązku, traumie i kosztach heroizmu. Melinoë nie miała normalnego dzieciństwa – została przygarnięta przez Hekate i wychowana jako broń przeciwko Chronosowi. Jej relacja z rodziną (Hadesem, Persefoną, Zagreusem) jest skomplikowana – zna ich z opowieści, a nie z doświadczenia.

Scenarzyści z Supergiant to mistrzowie w swoim fachu i tutaj ponownie się popisali. Każda postać – od powracających bogów, jak Afrodyta czy Dionizos, po nowe twarze: Hekate, Apolla, Hestię – ma głębię. Dialogi są błyskotliwe, emocjonalne i odsłaniają charaktery w naturalny sposób poprzez setki rozmów. Dubbing jest fenomenalny – Melinoë (głos: Ashley Barrett) ma silną, zdeterminowaną osobowość, ale słychać w niej też wrażliwość w momentach zwątpienia.

Wątki romansowe są bardziej różnorodne i lepiej napisane. Bez spoilerów: znajdziemy tu opcje nieheteronormatywne czy poliamoryczne, a wszystko to potraktowane z dojrzałością i szacunkiem. To nie jest mechanika typu „kliknij dialog i zobacz scenkę” – to relacje rozwijające się powoli, budowane przez dziesiątki godzin gry.

Sztuka śmierci, piękno życia

Wizualnie Hades II to nie skok kwantowy, ale znacząca ewolucja. Zachowano ten sam, ręcznie malowany styl, ale z wyższą szczegółowością, lepszymi animacjami i bogatszymi efektami cząsteczkowymi. Paleta barw jest ciemniejsza – więcej purpury, granatów, czerni – co odzwierciedla mroczniejszy ton opowieści.

Każdy bóg ma unikalny portret podczas dialogów, często z wieloma wariantami ekspresji. Projekty postaci są różnorodne i zapadają w pamięć – Apollo jest wspaniały i narcystyczny, Hestia ciepła i matczyna, Chronos przerażający w swojej starożytnej potędze. Jest też więcej narracji środowiskowej – tła zawierają subtelne wskazówki fabularne dla spostrzegawczych.

Ścieżka dźwiękowa Darrena Korba jest, jak zawsze, absolutnie fenomenalna. To rock inspirowany muzyką śródziemnomorską z dużym udziałem bouzuki, liry i instrumentów perkusyjnych. Utwory bojowe pompują adrenalinę, a motywy postaci są intymne. Główny temat Melinoë jest przejmujący, melancholijny i idealnie podsumowuje jej charakter. Jest też utwór wokalny „Coral Crown” (wykonywany przez Ashley Barrett), który uderza równie mocno, co kultowe „Good Riddance” z jedynki.

Early Access zrobiony dobrze

Warto zaznaczyć: Hades II zadebiutował we Wczesnym Dostępie w maju 2024, a pełna premiera planowana jest na grudzień 2025. Ale to Supergiant – ich Early Access jest bardziej dopracowany niż większość pełnych premier innych studiów. Zawartość startowa to już ponad 30 godzin rozgrywki, pełny pierwszy akt fabuły i wszystkie kluczowe mechaniki. Aktualizacje w latach 2024/25 dodawały nowe biomy, bossów, bogów i dialogi. Społeczność była aktywnie zaangażowana, a opinie graczy wpływały na balans i funkcje Quality of Life. To model Wczesnego Dostępu, który faktycznie działa.

Czy lepsze niż jedynka?

To pytanie, które każdy fan Hadesa musi sobie zadać. Prawda jest złożona: Hades II jest technicznie lepszą grą – ma więcej zawartości, bardziej dopracowane mechaniki i głębszy system walki. Ale Hades miał element zaskoczenia i świeżości, które trudno powtórzyć. Jeśli grałeś w jedynkę do znudzenia, dwójka może nie wydawać się rewolucyjna.

Jeśli jednak jesteś gotów zaakceptować sequel jako ewolucję, a nie rewolucję – Hades II spełnia oczekiwania w każdym aspekcie. To roguelike, który szanuje twój czas (podejścia trwają podobnie jak w jedynce, ok. 20-40 minut), nagradza rozwój umiejętności i oferuje nieskończoną regrywalność dzięki samej liczbie kombinacji buildów. Gra jest też przystępna dla nowicjuszy. Nie musisz znać jedynki (choć nawiązania i smaczki będą miały wtedy większy wydźwięk). Powraca Tryb Boga (God Mode) dla tych, którzy chcą poznać historię bez frustracji, oraz nowy Tryb Treningowy, gdzie można ćwiczyć walkę z konkretnymi bossami bez ryzykowania całego podejścia.

Werdykt z zaświatów

Hades II to sequel, który rozumie, czym był oryginał – nie tylko zbiorem mechanik, ale doświadczeniem o wytrwałości, rodzinie i odnajdywaniu radości w walce. Supergiant Games udowadnia ponownie, że jest jednym z najbardziej konsekwentnych studiów w branży.

Nie jest to gra idealna. Niektórzy bossowie są frustrująco zależni od losowości (RNG). Zbieranie surowców (grind) bywa w środkowej fazie gry żmudne. Pewne buildy są ewidentnie zbyt potężne (kombinacja Kostur Czarownicy + Zeus/Posejdon, ktoś?). Ale to drobne zastrzeżenia w obliczu przytłaczająco pozytywnego doświadczenia. Jeśli lubisz roguelike’i, gry akcji, mitologię grecką lub po prostu genialny game designHades II to pozycja obowiązkowa. To gra, która przypomina, dlaczego kochamy to medium.

Ocena: 9.5/10

Avatar photo

riplej.pl

ADMINISTRATOR