Skip to content
Sprzęt

GTA 6 na PC? 45% sprzedaży, ale Rockstar woli konsolowe zamknięte drzwi

Przedsprzedaż GTA 6 ruszyła, ale bez wersji na PC. Szef Take-Two przyznaje, że pecety mogą stanowić połowę sprzedaży, a i tak gracze na Windowsie zostają z ręką w nocniku. Dlaczego Rockstar tak bardzo nie chce naszych pieniędzy?

2 min czytania
GTA 6 na PC? 45% sprzedaży, ale Rockstar woli konsolowe zamknięte drzwi

Przedsprzedaż Grand Theft Auto 6 ruszyła dziś z pompą, ale dla graczy PC to dzień goryczy. Wersja na Windowsa znów nie istnieje w planach wydawniczych, a prezes Take-Two i filozof amator Strauss Zelnick tłumaczy to troską o „rdzennych odbiorców” z konsol. Problem w tym, że w tym samym wywiadzie dla Bloomberga Zelnick przyznał, że PC potrafi wygenerować 45-50% przychodów z dużej premiery. Jak pogodzić te dwie prawdy?

Pół miliarda dolarów w błoto

Rockstar konsekwentnie traktuje pecetowców jak pasierbów. Po latach czekania na port GTA 5, które wciągnęło i tak miliony graczy, historia się powtarza. Tym razem jednak stawka jest wyższa - GTA 6 ma być technologicznym majstersztykiem, który według redakcji PC Gamera „będzie tak piękny, że wpędzi w egzystencjalny kryzys”. Tymczasem ta grafika zostanie przykuta do konsolowej, przeciętnej wydajności. Redaktor Fraser Brown zapowiada, że będzie grał na gorszej rozdzielczości, podczas gdy jego RTX 4090 będzie zbierał kurz. Irytacja w branży jest tym większa, że Zelnick sam podał te 45-50% udziału PC w sprzedaży. To oznacza, że świadomie rezygnuje z setek milionów dolarów.

Dlaczego? Winna jest cena i mody

Powody tej decyzji są dwa i żaden nie schlebia Rockstarowi. Po pierwsze, cena - edycja ultimate GTA 6 kosztuje 100 dolarów i zawiera „podstawowe korzyści odcięte i upchnięte w wyższej cenie”, jak ujmuje to Harvey Randall z PC Gamera. Na otwartej platformie jak PC piraci i modderzy mogliby łatwo ominąć te sztuczne bariery. Rockstar woli zamknięty system, gdzie kontrola nad dodatkowymi opłatami jest stuprocentowa. Po drugie, mody - społeczność moderska GTA 5 wciąż tętni życiem, ale Rockstar systematycznie dusi nieoficjalne wsparcie. Opóźnienie wersji PC pozwala im narzucić odgórne ograniczenia, zanim gra trafi na wolny rynek.

37% graczy mówi „nie”

Redakcja PC Gamera przeprowadziła własną ankietę wśród czytelników. Na moment publikacji wyniki były brutalne dla Rockstara: 37% respondentów stwierdziło, że w ogóle nie kupi GTA 6. Tylko 13% jest na tyle zdeterminowanych, by kupić konsolę i grę, a potem - jak spekuluje redaktor Ted Litchfield - dać się naciągnąć na podwójny zakup, gdy pojawi się wersja PC. Reszta zamierza czekać na port lub olać tytuł. Zelnick nazywa konsolowców „rdzennymi odbiorcami”, ale dane z ankiety pokazują, że ta strategia może kosztować go lojalność największego rynku.

Rockstar gra w starą, zmęczoną grę: „najpierw konsola, potem PC, a i tak was wykorzystamy”. Teraz jednak stawka jest wyższa, a cierpliwość pecetowców - wyczerpana. Jeśli GTA 6 na PC pojawi się za dwa lata, może już nikomu nie będzie się chciało czekać.

Redakcja RIPLEJ

AUTHOR