Skip to content
Esport

GTA 5 machinima na żywo: streamer pokazuje kulisy produkcji, od lokacji po crash gry

Holenderski filmmaker Jordy Veenstra transmituje na żywo produkcję machinimy w GTA 5 – od poszukiwania lokacji po crash gry i restart streama. To stream, który ogląda się jak reality show o programistach.

2 min czytania
GTA 5 machinima na żywo: streamer pokazuje kulisy produkcji, od lokacji po crash gry

Tworzenie filmów w silniku gry to zwykle żmudna praca, której efekt oglądamy jako dopracowany klip na YouTube. Holenderski filmmaker Jordy Veenstra postanowił pokazać drugą stronę medalu - transmituje na żywo każdy, nawet najbardziej frustrujący etap produkcji machinimy w GTA 5. Od poszukiwania lokacji po crash gry i restart streama - to widowisko, które ogląda się jak reality show o programistach.

Machinima na żywo: od lokacji do debuga

Veenstra, jak sam mówi w rozmowie z PC Gamerem, od lat tworzy machinimę w pojedynkę. Zastanawiał się, czy pokazanie surowego procesu twórczego - zamiast tylko wypolerowanego efektu - mogłoby zainteresować innych. Efektem są „Machinima Dev Streamy” na YouTube i Twitchu, gdzie widzowie obserwują, jak sceny są planowane, testowane i często… łamane przez silnik gry.

„Zamiast dzielić się i rozmyślać nad finalnym produktem, streamy pokazywały proces twórczy w czasie rzeczywistym” - tłumaczy Veenstra. „Widzowie mogli zobaczyć, jak środowiska są oceniane nie tylko pod kątem estetyki, ale też symboliki, oświetlenia, intencji narracyjnych i kompozycji”.

Crash to nie wstyd, to content

W trakcie transmisji Veenstra korzysta z narzędzi takich jak Menyoo i ScriptHookVDotNet, eksperymentuje z ustawieniami kamery i programowaniem wewnątrz gry. Nie wszystko działa - część pomysłów upada, a gra potrafi zamrozić się na amen, zmuszając do restartu streama. Dla Veenstra to jednak część przekazu.

„Czasami rzeczy nie działają tak, jak chcemy, i musimy je obejść” - mówi. „W prawdziwym stylu machinimy gra nawet kilkukrotnie wysypała się na żywo, a my debugowaliśmy na bieżąco. To wszystko przykłady praktycznego, partycypacyjnego charakteru machinimy - testowania, prób, improwizacji”.

Co dalej? VRChat i światła DMX

Reakcje widowni są na tyle pozytywne, że Veenstra planuje kolejne streamy. W przyszłości chce pokazać m.in. techniki kadrowania i głębi ostrości, a także wirtualne systemy oświetleniowe w VRChat, gdzie twórcy mogą budować pokazy świetlne z użyciem protokołów DMX znanych z fizycznych klubów.

„Mam nadzieję, że podczas przyszłych streamów będę mógł dzielić się szerszymi spostrzeżeniami z wielu technicznych kątów, programów i gier” - dodaje. „Zacząłem tę serię od prostej myśli: pracowałem sam godzinami i zastanawiałem się, czy nie byłoby interesujące podzielić się tym z innymi”.

Veenstra udowadnia, że w erze wygładzonych trailerów i wyreżyserowanych transmisji wciąż jest miejsce na surowy, autentyczny proces twórczy. Nawet jeśli oznacza to oglądanie, jak gra sypie się na oczach tysięcy ludzi.

Lena Stream

AUTHOR

Zajmuje się esportem, streamingiem, turniejami i tym, jak gry ogląda się dziś na żywo.