Epic Games Store w końcu dorasta. Recenzje, patchnoty i 5x szybszy launcher - czy to wystarczy?
Epic Games Store po latach bycia jedynie platformą do odbierania darmówek szykuje największą w historii przebudowę. W planie są recenzje użytkowników, patchnoty, spersonalizowana strona główna i launcher ponoć pięć razy szybszy od obecnego. Czy to wystarczy, by choć zbliżyć się do Steama?
Epic Games Store od ośmiu lat kojarzy się głównie z tygodniowym odbieraniem darmowych gier, a rzadko z pełnoprawnym zakupem. Wreszcie ma się to zmienić. Firma ujawniła plany gigantycznej przebudowy platformy, która ma objąć zarówno wygląd, jak i funkcje, które Steam ma od lat. Czy spóźniona ofensywa ma szansę przyciągnąć graczy, dla których Epic był dotąd tylko drugorzędnym launcherem?
Co dokładnie się zmieni? Lista udogodnień, które mogą was zaskoczyć
Informacje pochodzą z prezentacji Epica, której zdjęcia trafiły na Reddita. Jak donosi serwis CD-Action, plan zakłada przede wszystkim wprowadzenie recenzji użytkowników - funkcji, której brak Epikowi wypominano od lat. Do tego dojdą patchnoty publikowane przez deweloperów, powiadomienia o aktualizacjach oraz możliwość pre-rejestracji na darmowe gry.
Zapowiedziano również przebudowę interfejsu. Strona główna ma być spersonalizowana - podobnie jak w Steamie - a gry mają być dopasowane do preferencji i stylu gry użytkownika. Ktoś w Epicu najwyraźniej uznał, że czas przestać pokazywać wszystkim to samo.
Launcher pięć razy szybszy i awatary - wreszcie
Najbardziej praktyczną zmianą ma być wydajność samego lauchera. Epic obiecuje, że aplikacja będzie działać aż pięć razy szybciej. Dla kogoś, kto uruchamia Epica tylko po to, by odebrać darmową grę, to może być przepaść. Zapowiedziano też awatary graczy, profile oraz uniwersalne wsparcie dla kontrolerów.
Jak zauważa Rock Paper Shotgun, to wszystko brzmi jak „wreszcie osiągnięcie absolutnego minimum”. Bo owszem, patchnoty i recenzje to podstawa, ale w 2026 roku dodawanie ich po ośmiu latach raczej nie jest powodem do hucznych braw. Raczej nadrabianie zaległości, które kosztowało Epica utratę zaufania wielu graczy.
„Jeśli rzeczywiście platforma miałaby na naszych pecetach śmigać bez najmniejszego problemu, a do tego dostać wszystkie te usprawnienia, to kto wie, może rzeczywiście stanie się ciekawą opcją dla niektórych graczy” - komentuje w swoim tekście redakcja CD-Action.
Plan naprawczy na najbliższe 12 miesięcy
Zmiany będą wdrażane stopniowo. W pierwszej kolejności - podobno już latem - pojawią się patchnoty i pre-rejestracja dla gier darmowych. Potem przyjdzie czas na recenzje, ulepszoną nawigację i profile graczy. W dalszej perspektywie Epic zapowiada też pełne wersje spersonalizowanych stron głównych i nowy launcher.
Czy to wystarczy, by Epic Games Store przestał być tylko miejscem, gdzie „wchodzę raz w tygodniu i zapominam”? Na pewno zyska na użyteczności, ale póki co brakuje mu społeczności, warsztatu modyfikacji i ogromnej biblioteki Steama. Mimo to - jeśli obietnice zostaną dotrzymane - dla wielu graczy może stać się realnym uzupełnieniem, a nie tylko cyfrowym magazynem z darmówkami.
Pytanie tylko, czy ktoś po tylu latach jeszcze w to wierzy.


