Czarna dziura zamiast menu. Battlefield 6 łata cursor, ale sezon 3 wciąż sypie się w oczach
Battlefield Studios wrzuciło hotfix 1.3.2.1, który leczy dwa z kilkunastu problemów sezonu 3. Gracze wreszcie mogą wybrać spawn, ale lista „pod obserwacją” wciąż rośnie.
Gdybyście mieli wybierać między lataniem po mapie kursorem a wpadaniem w czarną pustkę przy próbie odinstalowania trybu solo, Battlefield Studios uznało, że pierwsze jest gorsze. I słusznie. Hotfix 1.3.2.1, który trafił na PC, PS5 i Xbox Series X/S w środę 18 czerwca, leczy dwa z kilkunastu problemów, jakie Battlefield 6 przyniósł wraz z mid-season updatem sezonu 3. Reszta - od popsutych gadżetów po zepsute tryby - wciąż czeka na diagnozę.
Kursor, który oszalał
Najbardziej dokuczliwy bug dotyczył ekranu deploy. Jak podaje Eurogamer, kursor na liście spawnów latał we wszystkie strony, uniemożliwiając wybór punktu odrodzenia. W rozgrywce, gdzie każda sekunda na respie to potencjalna strata, nie był to drobny glitch - to blokada mechaniki. Studio postawiło na pierwszy ogień właśnie ten błąd, bo dotykał praktycznie każdego, kto próbował wrócić do walki.
Czarna dziura w menu
Drugi załatwiony problem dotyczył instalowania i odinstalowywania pakietów zawartości - singleplayera, multiplayera czy trybu Redsec. Próba zrobienia tego z poziomu gry, zamiast z front-endu konsoli, kończyła się czarnym ekranem i brakiem reakcji. Gracze lądowali w wirtualnej pustce, bez możliwości wyjścia. Hotfix przywraca funkcjonalność, ale - jak zaznacza studio - to dopiero początek.
„To nie jest typowa powódź bugów - to setka lat. Nigdy czegoś takiego nie widziałem w żadnej dziedzinie przez ponad 40 lat” - mógłby powiedzieć Tim Cook o rynku RAM, ale w przypadku Battlefield 6 brzmi to równie znajomo.
Lista rosnąca, nie malejąca
Battlefield Studios opublikowało przed weekendem krótką listę priorytetów. Kilka z nich - jak wspomniany cursor i czarna dziura - zostało załatanych. Reszta, w tym bug z oświetleniem w Redsec czy źle działające gadżety i połamane tryby, trafiła pod lupę. Jak czytamy w raporcie z zeszłego tygodnia, niektóre problemy wymagają głębszej analizy - zwłaszcza te związane z renderowaniem światła. Eurogamer podkreśla, że studio nie obiecuje szybkich cudów - raczej serię mniejszych łatek w nadchodzących dniach.
Na razie gracze mogą odetchnąć: kursor nie ucieka, a pakiet Redsec da się odinstalować bez wizyty w otchłani. Reszta? Czekamy, aż studio rozpląta węzeł sezonu 3. Bo na razie lista „pod obserwacją” jest dłuższa niż lista „załatwione”.


