Skip to content
Sprzęt

AMD po cichu wycina szyfrowanie pamięci z Ryzenów. Kto na tym straci?

Ars Technica odkryła, że AMD usunęło funkcję TSME z procesorów Ryzen dla konsumentów. Szyfrowanie pamięci, które chroniło przed fizycznymi atakami, znika bez zapowiedzi – zostaje tylko w droższych PRO.

2 min czytania
AMD po cichu wycina szyfrowanie pamięci z Ryzenów. Kto na tym straci?

AMD po cichu wycina z procesorów Ryzen dla zwykłych użytkowników funkcję, która przez lata chroniła ich pamięć przed fizycznymi atakami. Transparent Secure Memory Encryption, czyli TSME, znika z konsumenckich układów bez żadnego komunikatu - tak wynika z dochodzenia Ars Technica. Ktoś przypadkiem sprawdził flagę w BIOS-ie na Ryzenie 7 9700X i okazało się, że jej tam nie ma.

Czym jest TSME?

TSME to mechanizm szyfrujący całą zawartość pamięci RAM w locie. Nie chodzi o ochronę przed hakerami z sieci, ale przed kimś, kto fizycznie dostanie się do twojego komputera - wyciągnie kości RAM i odczyta dane z zimnego układu. AMD wprowadziło tę funkcję około dekady temu i dawało ją we wszystkich swoich procesorach: od zwykłych Ryzenów, przez Ryzen Pro, Threadripper, aż po serwerowe EPYC. Teraz, bez ostrzeżenia, przestała istnieć w wersji konsumenckiej.

Jak to odkryto i co mówi AMD?

Sprawa wyszła na jaw, gdy na Linuxie sprawdzono, czy w firmware widać flagę encrypted RAM. Mimo że TSME było włączone w BIOS-ie, znacznik zniknął. Okazało się, że od wersji AGESA 1.2.7.0 AMD systematycznie usuwa tę funkcję z konsumenckich układów. Firma w odpowiedzi dla Ars Technica stwierdziła krótko:

„TSME to funkcja bezpieczeństwa stosowana tylko w procesorach PRO jako część AMD PRO Technologies”.

Innymi słowy - szyfrowanie pamięci trafia do tej samej szufladki, co inne korporacyjne bajery, które kiedyś były standardem.

Konsekwencje dla graczy i składaczy

  • Jeśli masz Ryzena bez oznaczenia PRO - twoja pamięć RAM nie jest szyfrowana sprzętowo.
  • Windows nie pokaże, że funkcji brakuje. Trzeba Linuxa, żeby to sprawdzić.
  • AMD nie reklamowało TSME, ale przez lata było to „miłe, dodatkowe zabezpieczenie” - teraz go nie ma.
  • Decyzja o wyłączeniu zapada na poziomie firmware, więc starsze BIOS-y mogą jeszcze działać, ale nowe już nie.

Dla kogo to znaczy? Głównie dla ludzi, którzy trzymają w komputerze wrażliwe dane i nie chcą, żeby ktoś po prostu wyciągnął kość RAM i odczytał hasła. W praktyce - mało kto z nas spotka takiego napastnika, ale sama możliwość, że zabezpieczenie znika bez słowa, irytuje. AMD wyraźnie dzieli rynek: konsumencki dostaje mniej, PRO dostaje więcej. I tyle.

Jeśli szukasz dodatkowej warstwy ochrony, jedyna droga to przesiadka na Ryzena z serii PRO. Albo - jak ktoś w komentarzach zauważył - czekać, aż Intel zrobi to samo.

Ada Krzem

AUTHOR

Pisze o PC, podzespołach, sterownikach i sprzęcie bez benchmarkowej mgły.